Strona festiwalu Jazz w Ruinach korzysta z plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości strony. Możesz sam określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. (zamknij).

(sprawdź jak - mozilla firefox) (sprawdź jak - chrome) (sprawdź jak - internet explorer)

(zaakceptuj i zamknij)

 
 
Logotyp
Algorhythm

10 sierpnia 2018, piątek, godz. 21:00

 

Wybrałem ich ze względu na to, że wypracowali sobie własne brzmienie, swego rodzaju tożsamość, a to jest w muzyce najtrudniejsze, a jednocześnie najbardziej atrakcyjne dla słuchacza. Są w swoim graniu dynamiczni, ekscytujący – ludzie ich zapamiętają.

Greg Osby

 

566

Otwarte podejście do improwizacji. Melodyjne frazy połączone z nieoczywistą rytmiką. Matematyka i metafizyka. Geometria wody. Zespół Algorhythm powstał w 2013 roku. Od samego początku istnienia łączy w swojej twórczości różne idee, nurty muzyczne i osobowości. Jedynym stałym wyznacznikiem jego twórczości jest swobodna ekspresja artystyczna. Sama zaś nazwa zespołu to słowo – symbol. Odnosi się do pojęcia algorytmu, który jest codziennie stosowany we wszystkich dziedzinach współczesnego życia. Tak też muzyka Algorhythmu oddaje codzienne emocje i myśli współczesnego człowieka.


Żaden zespół występujący podczas marcowej odsłony Festiwalu Jazz Jantar nie spotkał się z tak euforycznym przyjęciem (które następnie przełożyło się na kolejkę do zakupu promowanej w Żaku drugiej płyty), jak rozpoczynający wczorajszy wieczór Algorhythm. Sala wręcz buzowała emocjami, które tych pięciu młodych, piekielnie zdolnych artystów, krzesali w każdej minucie swojego występu.

Czesław Romanowski

 

MANDALA (2017)

Album to skumulowanie doświadczeń muzyków Algorhythmu, na które wpływ miały współpraca z uznanymi wykonawcami, jak Leszek Możdżer, Tymon Tymański czy Sławek Jaskułke, a także poświęcanie się własnym projektom. „Mandala” jest zatem efektem muzycznych, a także osobistych poszukiwań członków całego kolektywu.

Tytuł płyty nawiązuje do tradycji tworzenia przez tybetańskich mnichów mandali – złożonych, koronkowych wzorów z barwionego piasku, opartych na kole i kwadracie, a następnie niszczenia ich, co przypominać ma o przemijającej naturze rzeczy. W ten sam sposób zespół zaznacza, że gotowy jest na zmiany, burzenie własnych starannie budowanych kompozycji.

„Mandala” jest owocem zimowej sesji nagranej w położonym na górskim odludziu studio Monochrom. Miks z kolei został przygotowany w nowojorskim Bass Hit Studio prowadzonym przez Dave’a Darlingtona, stojącego za nagrodzonym nagrodą Grammy albumem „Alegria” Wayne’a Shortera czy nawet „Eroticą” Madonny.

 

Emil Miszk - trąbka
Piotr Chęcki - saksofon
Szymon Burnos - fortepian, moog, fx
Sławek Koryzno - perkusja, tank drum

 

Wstęp wolny.

Na zakończenie każdego dnia festiwalowego jam session w Klubie Muzycznym 4art
(ul. Siemińskiego 22, Gliwice)

Dodaj do zakładek i podziel się linkiem!

YouTube